Propozycja rozszerzenia współpracy · sierpień 2026
Ruch, za który nie płaci się co miesiąc — pozycje w Google, obecność w odpowiedziach AI i wizytówka pracująca na mapach. Do tego nielimitowane zarządzanie treścią strony i stała opieka techniczna. Jedna usługa, jedna stała stawka miesięczna.
Cztery wybrane zabiegi na frazy związane z Mokotowem i Warszawą, plus utrzymanie widoczności całego serwisu.
Zobacz zakres › Filar IIObecność w odpowiedziach ChatGPT, Gemini, Perplexity oraz w podsumowaniach AI w samym Google.
Zobacz zakres › Filar IIICennik, zespół, opisy zabiegów, promocje, godziny — dowolna liczba zmian, bez limitu zgłoszeń.
Zobacz zakres › Filar IVMiesięczna pula do wykorzystania dowolnie — grafiki, retusz zdjęć, banery, nowe sekcje, funkcje.
Zobacz zakres ›Klinika ma dziś stronę zbudowaną od podstaw pod wyszukiwarkę i pod reklamę, działające kampanie Google Ads oraz ponad dwieście realnych opinii. To dużo więcej, niż ma większość gabinetów na Mokotowie. Brakuje jednej rzeczy: ciągłości.
Osobna podstrona dla każdego zabiegu, podział na medycynę estetyczną, kosmetologię zaawansowaną i dermatologię, cennik, opinie, sklep z voucherami. Ta praca jest już zainwestowana — teraz trzeba ją wypromować.
Od kilku miesięcy widzimy w liczbach, które zabiegi realnie generują zapytania i na jakie frazy pacjentki klikają. To najcenniejszy materiał wejściowy do pozycjonowania — startujemy z wiedzą, a nie z hipotezą.
Dziś strona istnieje i jest indeksowana, ale nie walczy o pozycje. W Warszawie widoczność organiczna nie utrzymuje się sama — konkurencja publikuje, rozbudowuje treści i przejmuje miejsca, które są dziś w zasięgu.
Cennik, zespół i zakres zabiegów zmieniają się w klinice szybciej, niż na stronie. Blog jest pusty. Każda zmiana wymaga dziś osobnego ustalenia i osobnej wyceny — a to naturalnie sprawia, że część zmian po prostu nie powstaje.
Nie zamierzamy tego owijać w bawełnę, bo od tego zależy sposób prowadzenia całych działań. Warszawa jest najbardziej zagęszczonym rynkiem medycyny estetycznej w kraju, a Mokotów należy do jego najgęstszych dzielnic.
W promieniu kilku kilometrów działają dziesiątki gabinetów i klinik — w tym sieci z osobnymi działami marketingu, budżetem na treści i domenami z wieloletnią historią. Na frazę ogólnowarszawską walczy o dziesięć miejsc kilkuset konkurentów.
Na zapytaniach typu „powiększanie ust Warszawa" górę strony zajmują reklamy i mapa Google, a coraz częściej także odpowiedź generowana przez AI. Do klasycznych wyników organicznych pacjentka dociera dopiero po przewinięciu — dlatego równolegle pracujemy nad wizytówką i nad obecnością w AI.
Na rynku powiatowym efekty przychodzą w trzy miesiące. W Warszawie pierwsze ruchy widać po 4–8 tygodniach, realny wzrost ruchu w 4.–8. miesiącu, a na najszerszych frazach ogólnowarszawskich zwykle po 9–12 miesiącach systematycznej pracy.
Frazy dzielnicowe i sąsiedzkie: Mokotów, Służewiec, Wierzbno, Ksawerów, Stegny, Sadyba, a także przyległy Ursynów i Wilanów. Tu konkurencja jest realnie mniejsza, a intencja pacjentki wyższa — bo szuka gabinetu, do którego dojedzie. To poziom, na którym można wygrać najszybciej i od którego zaczynamy.
Frazy ogólnomiejskie i długi ogon pytań pacjentek. Praca długodystansowa, budowana treścią, autorytetem i konsekwencją. Wchodzimy tu od pierwszego miesiąca, ale efektów uczciwie spodziewamy się w drugim półroczu współpracy.
To nie jest pakiet złożony z osobno płatnych elementów. Pozycjonowanie, GEO, prowadzenie wizytówki, blog, nielimitowane zmiany na stronie, opieka techniczna i pula prac graficzno-programistycznych są rozliczane jednym ryczałtem. Nie ma dopłat za poszczególne elementy ani osobnych faktur.
Cztery zabiegi wybrane wspólnie z Państwem — takie, które realnie zarabiają i mają szansę na wynik w rozsądnym czasie. Dla każdego prowadzimy pełen cykl: analizę konkurencji w wynikach wyszukiwania, mapę fraz, optymalizację podstrony, treści wspierające i linkowanie wewnętrzne.
Jedna usługa to jeden zabieg wraz z całym klastrem fraz pokrewnych. Pracujemy na odmianach zapytania głównego, synonimach nazwy zabiegu, frazach cenowych, wariantach dzielnicowych („Mokotów", „Warszawa", dzielnice sąsiednie) oraz na długim ogonie pytań pacjentek. Jedna pozycja to więc nie jedna fraza, tylko cały zestaw sposobów, na jakie pacjentka może szukać tego konkretnego zabiegu w Warszawie.
Cztery pozycje to zakres objęty stawką ryczałtową. Przy chęci objęcia pozycjonowaniem większej liczby zabiegów warunki przygotowujemy na bieżąco — w oparciu o konkurencyjność konkretnych fraz i realny nakład pracy, żeby rozszerzenie było wyceniane uczciwie, a nie według sztywnej stawki oderwanej od tematu.
Dwa wpisy to gwarantowane minimum, a nie limit. Jeżeli w danym miesiącu pojawi się temat wart opisania — nowy zabieg w cenniku, sezonowe pytanie pacjentek, zmiana w technologii — publikujemy więcej, bez dopłat i bez pobierania godzin z puli.
Dziś sekcja bloga na stronie kliniki jest pusta. Wypełniamy ją treścią pisaną pod realne pytania pacjentek — „ile utrzymuje się efekt", „czy zabieg boli", „jak przygotować się do wizyty", „czym różni się A od B". Każdy wpis wspiera jeden z czterech priorytetowych zabiegów i jest podpisany przez konkretną osobę z zespołu. Blog pracuje jednocześnie na pozycje, na wiarygodność wobec pacjentki i na cytowalność w odpowiedziach AI.
Coraz więcej pacjentek nie wpisuje już w Google „modelowanie ust Mokotów". Zamiast tego pytają ChatGPT albo Gemini: „gdzie w Warszawie zrobić usta naturalnie, u lekarza, żeby dało się dojechać z Mokotowa?". Asystent nie pokazuje dziesięciu linków. Daje jedną odpowiedź i wymienia dwie, trzy nazwy klinik. Jeśli nie ma tam Estetycznej Clinique — dla tej pacjentki klinika po prostu nie istnieje.
To samo dzieje się już wewnątrz samego Google. Odpowiedź generowana przez AI pojawia się na górze strony wyników, nad klasycznymi linkami, i bardzo często pacjentka na tym poprzestaje.
GEO to działania, dzięki którym modele AI rozumieją, kim Państwo są, ufają publikowanym treściom i cytują je w odpowiedziach. To nie jest osobna usługa doklejona do pozycjonowania — to ta sama praca prowadzona pod kątem dwóch odbiorców jednocześnie: wyszukiwarki i modelu językowego.
To element, który w codziennej pracy kliniki odczuwa się najmocniej. Cennik żyje, zespół się zmienia, dochodzą nowe zabiegi i promocje. Wszystkie takie zmiany są w tej współpracy nielimitowane — bez liczenia zgłoszeń, bez osobnej wyceny i bez pobierania godzin z puli prac graficzno-programistycznych.
Zmiany w treści i strukturze istniejącej strony. Zgłaszane mailem lub telefonicznie, w dowolnej liczbie.
Pula na prace twórcze i rozwojowe — czyli na to, czego wcześniej na stronie nie było.
Szczegóły w filarze czwartym poniżej. Aktualizacje z lewej kolumny nigdy nie zużywają tej puli.
Stała pula do wykorzystania dowolnie, według bieżących potrzeb kliniki. Nie ma znaczenia, czy w danym miesiącu będzie to grafika, retusz zdjęć, czy nowa funkcja na stronie — decydują Państwo. To w praktyce dostęp do naszej pracowni graficznej i do programisty bez podpisywania osobnej umowy i bez wyceniania każdego drobiazgu z osobna.
W Warszawie wizytówka bywa ważniejsza od strony. To z niej pacjentka dzwoni jednym kliknięciem, czyta opinie i sprawdza, czy jest otwarte — a mapa zajmuje pierwszy ekran wyników na niemal każdym zapytaniu lokalnym. Wizytówkę pozycjonujemy dwutorowo: na frazy ogólne związane z medycyną estetyczną oraz na te same frazy priorytetowe, na które pracują podstrony zabiegowe — dzięki czemu wynik organiczny i wynik mapowy wzmacniają się nawzajem.
Nie kupujemy, nie generujemy i nie pośredniczymy w wystawianiu opinii. Pracujemy wyłącznie na realnych opiniach realnych pacjentek — wszystko inne łamie regulamin Google i stanowi realne ryzyko dla profilu kliniki.
To jedna z najważniejszych decyzji w całej współpracy — i celowo nie podejmujemy jej w tym dokumencie. Od niej zależy, na czym przez najbliższe miesiące skupi się praca i gdzie najszybciej pojawią się efekty. Wybór, który wygląda oczywiście, bywa najkosztowniejszy: najczęściej wyszukiwany zabieg potrafi być jednocześnie tym, na którym w Warszawie nie da się wygrać w rozsądnym czasie.
Marża zabiegu i to, ile ta pacjentka zostawi w klinice w perspektywie roku. Zabieg powtarzalny, do którego wraca się co kilka miesięcy, jest wart znacznie więcej niż jednorazowy — nawet przy niższej cenie jednostkowej.
Kto zajmuje dziś pierwsze miejsca, jak mocne są to domeny i ile pracy dzieli klinikę od tego poziomu. Ten sam zabieg bywa łatwy na frazie dzielnicowej i praktycznie nieosiągalny na ogólnowarszawskiej.
Sto wyszukań pacjentek gotowych się umówić jest warte więcej niż tysiąc wyszukań osób, które dopiero czytają, czym zabieg w ogóle jest. Liczy się nie sam ruch, tylko moment decyzji.
To, co Państwo robią lepiej niż gabinet obok — lekarz, sprzęt, autorska procedura, dermatochirurgia. Na przepełnionym rynku wygrywa się tym, czego konkurencja nie może po prostu skopiować w opisie.
Mamy już historię Google Ads — wiemy, które zapytania kończyły się kontaktem, a które generowały wyłącznie koszt. To najuczciwszy materiał wejściowy, jakim można dysponować przed startem pozycjonowania.
Część zabiegów ma już treść, opinie i pierwsze sygnały w wyszukiwarce. Wybranie takiej pozycji skraca drogę do wyniku o miesiące — bo pracujemy na czymś, co Google już zna.
Rzetelny wybór wymaga policzenia rynku, a nie zgadywania przy stole. Dlatego pierwsze dwa tygodnie współpracy poświęcamy właśnie na to i przedstawiamy Państwu gotowy materiał decyzyjny. Ostateczna decyzja zawsze należy do kliniki — my dostarczamy do niej liczby i rekomendację.
Kampanie reklamowe pozostają rozliczane osobno, na dotychczasowych zasadach — ta propozycja ich nie zastępuje i nie zmienia. Zyskują natomiast na połączeniu: dane o realnych zapytaniach z kampanii kierują pracą SEO, a lepiej rozbudowane podstrony zabiegowe podnoszą jakość strony docelowej, co przekłada się na niższy koszt kliknięcia w Google Ads. Reklama daje ruch od jutra, pozycjonowanie buduje ruch, za który nie płacimy co miesiąc. Razem pracują na ten sam telefon do recepcji.
Bez opłaty wdrożeniowej, bez dopłat za pojedyncze zmiany, bez doliczania godzin za aktualizacje treści i bez osobnej faktury za GEO czy za prowadzenie wizytówki.
Standardowa wycena tego zakresu: 2 590 zł netto
Kwota 1 899 zł netto nie wynika z naszego cennika i nie jest stawką, którą oferujemy na rynku. To warunki preferencyjne, wynikające wprost z naszej dotychczasowej, stałej współpracy. Znamy tę stronę od podszewki, bo sami ją zbudowaliśmy, i prowadzimy już kampanie Google Ads — dzięki temu analiza konkurencji, mapa fraz i część pracy analitycznej powstają raz i pracują w obu obszarach. Mamy tu po prostu mniej pracy powtórzonej i tę oszczędność przekazujemy dalej, zamiast wliczać ją w marżę.
Nowemu klientowi o tym samym zakresie przedstawilibyśmy stawkę zdecydowanie wyższą — i nie byłaby to kwestia negocjacji, tylko realnego nakładu pracy na wdrożenie się w cudzy serwis.
Warunki są imienne, nieprzenoszalne i nie stanowią naszego standardowego cennika.
Minimum 6 miesięcy. Poniżej tego okresu pozycjonowanie w Warszawie nie zdąży przynieść efektu, więc nie chcemy go w takiej formie proponować. Po tym okresie umowa przechodzi na czas nieokreślony z miesięcznym wypowiedzeniem.
Faktura wystawiana pierwszego dnia miesiąca, płatność w terminie 7 dni. Wszystkie kwoty netto. Brak opłaty wdrożeniowej — startujemy bez kosztu początkowego.
Kampanie pozostają na dotychczasowych warunkach i są fakturowane osobno. Budżet reklamowy, jak dotąd, opłacany bezpośrednio do Google — bez naszej prowizji.
Pozycjonowanie to praca, której efekt narasta — ale pierwsze tygodnie mają konkretny, sprawdzalny przebieg. Poniżej realny harmonogram, a nie ogólnikowa obietnica.
Pełny audyt techniczny i treściowy serwisu, konfiguracja monitoringu pozycji, przegląd danych z Google Ads i Search Console, uporządkowanie danych strukturalnych. Przygotowanie analizy wyboru zabiegów priorytetowych opisanej w punkcie 04 i wspólne zatwierdzenie czterech pozycji wraz z mapami fraz.
Optymalizacja czterech podstron priorytetowych, poprawa metadanych w całym serwisie, uruchomienie prowadzenia wizytówki, pierwsze dwa wpisy blogowe, system pozyskiwania opinii przekazany recepcji.
Rozbudowa podstron o brakujące tematy i pytania pacjentek, linkowanie wewnętrzne, treści pisane pod cytowanie przez AI, porządkowanie spójności danych w katalogach zewnętrznych, pierwszy test widoczności w modelach AI.
Zestawienie pozycji, ruchu i zachowania pacjentek na stronie. Wspólna decyzja: które zabiegi zostają w priorytetach, a co warto zamienić. Od tego momentu praca opiera się na danych z Państwa własnej domeny.
Filary trzeci i czwarty nie czekają na efekty pozycjonowania. Od momentu startu mogą Państwo zgłaszać zmiany w cenniku, dodawać osoby do zespołu, aktualizować opisy i promocje oraz korzystać z puli godzin graficznych i programistycznych. To część współpracy, którą odczuwa się natychmiast — i która działa niezależnie od tego, jak w danym miesiącu zachowuje się Google.
Jeden dokument, wysyłany co miesiąc. Nie łączymy w nim wyników z Google Ads — te raportujemy osobno, bo połączenie zaciera dokładnie tę informację, która jest najcenniejsza: który kanał realnie generuje zapytania.
To obszar, w którym wiele agencji nieświadomie naraża klienta. Placówka udzielająca świadczeń zdrowotnych nie może komunikować się tak jak zwykła firma usługowa, a odpowiedzialność za przekaz publikowany przez podmioty działające w imieniu lekarza spoczywa na lekarzu, nie na agencji.
Nowelizacja Kodeksu Etyki Lekarskiej obowiązująca od stycznia 2025 roku przesunęła granicę na korzyść gabinetów: można informować o zakresie usług, specjalizacjach i cenach, również w internecie i mediach społecznościowych. Nadal nie jest to jednak swoboda reklamowa — informacja nie może przybierać cech reklamy, a ustawa o działalności leczniczej wciąż zawiera zakaz reklamy wprost.
Toksyna botulinowa jest produktem leczniczym wydawanym z przepisu lekarza, a reklama takich produktów kierowana do publicznej wiadomości jest w Polsce zakazana. W praktyce oznacza to, że treści dotyczące tego zabiegu prowadzimy wyłącznie w tonie informacyjnym — opisujemy świadczenie realizowane w klinice, wskazania, przebieg i przeciwwskazania, bez języka promocyjnego i bez eksponowania nazw handlowych preparatów. To ograniczenie nie wyklucza pozycjonowania tego zabiegu, ale determinuje sposób pisania treści.
Nie gwarantujemy konkretnych pozycji w wynikach wyszukiwania, liczby pacjentek ani kosztu ich pozyskania. Nie dlatego, że nie wierzymy w skuteczność tych działań, ale dlatego, że zależą one od czynników poza kontrolą kogokolwiek: algorytmów, aktywności konkurencji, sezonowości i sposobu pracy recepcji.
Gwarantujemy natomiast zakres wykonanej pracy, terminowość raportów, pełny wgląd we wszystkie dane oraz uczciwą rekomendację zmiany kierunku, gdy coś nie działa.
Granica przebiega między zmianą tego, co na stronie już jest, a stworzeniem czegoś nowego.
Zmiana ceny, dodanie lekarza, poprawienie opisu zabiegu, aktualizacja godzin, wymiana zdjęcia, dodanie promocji do istniejącej sekcji — to aktualizacje. Nie mają limitu, nie są liczone i nie zużywają puli godzin. Zgłoszeń może być w miesiącu pięć albo pięćdziesiąt, cena się nie zmienia.
Zaprojektowanie nowej sekcji, nowa grafika, retusz zdjęć, nowa funkcja albo przebudowa układu podstrony to praca twórcza — i ta wchodzi w pulę 4 godzin. Jeśli przy jakimkolwiek zgłoszeniu pojawi się wątpliwość, do której kategorii należy, mówimy o tym od razu i podajemy szacunek czasu — zanim zaczniemy pracować. Nigdy nie dowiedzą się Państwo o zużyciu puli dopiero z raportu.
Nie przepadają. Niewykorzystane godziny przechodzą na kolejny miesiąc, do maksymalnie 8 godzin zapasu — czyli można zebrać pulę odpowiadającą dwóm miesiącom pracy.
W praktyce daje to możliwość świadomego planowania: dwa spokojniejsze miesiące pozwalają zebrać zapas na większe zadanie przed sezonem — rozbudowaną stronę promocyjną, komplet materiałów graficznych albo nową sekcję na stronie. Aktualny stan puli i zapasu widać w każdym raporcie miesięcznym.
Bo w Warszawie pozycjonowanie rozproszone na kilkanaście zabiegów naraz po prostu nie działa. Każda pozycja wymaga osobnej analizy konkurencji, własnego zestawu fraz, rozbudowy treści i stałego monitoringu. Przy zbyt szerokim zakresie żadna z nich nie dostaje uwagi wystarczającej, żeby wygrać z klinikami, które robią to od kilku lat — i efektem jest kilkanaście pozycji w drugiej dziesiątce zamiast czterech na pierwszej stronie.
Pozostałe zabiegi nie są przy tym porzucone. Cały serwis jest utrzymywany, optymalizowany technicznie i monitorowany, a jeśli któraś z pozostałych podstron zacznie rosnąć sama z siebie — zgłaszamy to i proponujemy zamianę priorytetów. Skład czterech pozycji zmienia się co kwartał bez dopłat.
Pierwsze ruchy w pozycjach — 4 do 8 tygodni. Realny wzrost ruchu z wyszukiwarki — między czwartym a ósmym miesiącem, najpierw na frazach dzielnicowych. Najszersze frazy ogólnowarszawskie: 9–12 miesięcy systematycznej pracy.
To dłużej niż na mniejszych rynkach i nie chcemy tego ukrywać ani podkoloryzować. Dlatego w tej samej stawce pracuje równolegle wizytówka Google, która daje efekty najszybciej, oraz filary trzeci i czwarty — nielimitowane zmiany na stronie i pula godzin — których korzyść jest odczuwalna już w pierwszym tygodniu, niezależnie od tego, co robi w danym miesiącu wyszukiwarka.
Klasyczne pozycjonowanie walczy o pozycję i o kliknięcie. GEO walczy o to, żeby model językowy uznał treść za wiarygodną i wymienił klinikę w odpowiedzi — nawet jeżeli pacjentka nigdy nie wejdzie na stronę. W dużej mierze jest to jednak ta sama praca, prowadzona pod kątem dwóch odbiorców naraz.
W praktyce oznacza to inaczej skonstruowane akapity, bogatsze dane strukturalne, konsekwentne podpisywanie treści autorem i pilnowanie spójności informacji o klinice we wszystkich zewnętrznych źródłach. Dlatego GEO nie jest wyceniane osobno — to sposób prowadzenia całej usługi, a nie dodatkowa pozycja na fakturze.
Na początku nie — ale docelowo właśnie o to chodzi. Reklama daje ruch od zaraz, lecz znika dokładnie w dniu, w którym wyłączymy budżet. Pozycjonowanie działa odwrotnie: potrzebuje kilku miesięcy, ale zbudowana pozycja pracuje dalej i nie generuje kosztu za każde kliknięcie.
Realny scenariusz wygląda tak: przez pierwsze miesiące oba kanały pracują równolegle, bo Ads utrzymuje napływ pacjentek, zanim wyniki organiczne zdążą się pojawić. Gdy podstrony zaczną zajmować wysokie pozycje na frazach, na których dziś płacimy za każde wejście, budżet reklamowy staje się w tych obszarach zbędny. Wtedy można go stopniowo ograniczać, przesunąć na zabiegi jeszcze niepozycjonowane albo — jeżeli ruch organiczny będzie wystarczający — zrezygnować z płatnych reklam całkowicie.
Nie deklarujemy terminu, w którym to nastąpi, bo zależy on od tego, jak zachowa się konkurencja. Deklarujemy natomiast, że powiemy o tym otwarcie, gdy dane pokażą, że dana kampania dubluje już wynik organiczny — także wtedy, gdy oznacza to niższą fakturę po naszej stronie.
My przygotowujemy, klinika weryfikuje i zatwierdza — nic nie trafia na stronę bez akceptacji. Merytoryczna odpowiedzialność za treść medyczną spoczywa na placówce i wynika to wprost z przepisów, w tym z zapisu Kodeksu Etyki Lekarskiej mówiącego, że lekarz odpowiada również za przekaz publikowany w jego imieniu przez osoby trzecie.
Dlatego nic nie jest publikowane bez akceptacji i dlatego tak zależy nam na podpisywaniu treści nazwiskiem konkretnej osoby z zespołu. To jednocześnie wymóg formalny i najsilniejszy sygnał wiarygodności dla Google oraz dla modeli AI.
Umowa może zostać wypowiedziana z miesięcznym wyprzedzeniem, a w ciągu 14 dni przekazujemy wszystkie dostępy i dokumentację. Nic nie przestaje działać i nic nie znika — strona, treści, wypracowane pozycje, wizytówka i wszystkie konta od początku są własnością kliniki.
Realnie jednak nie powinno dojść do sytuacji, w której problem ujawnia się dopiero po sześciu miesiącach. Comiesięczne raporty i kwartalna korekta priorytetów istnieją właśnie po to, żeby korygować kurs na bieżąco.
Tak — projekt mieści się w puli 4 godzin. Ulotka, wizytówka, plakat, cennik dla recepcji, karta podarunkowa, roll-up: przygotowujemy projekt oraz gotowe pliki produkcyjne do druku. Osobno rozliczany jest wyłącznie sam druk i materiał — bezpośrednio z drukarnią albo za naszym pośrednictwem, zawsze po akceptacji wyceny.
Nie w zakresie tworzenia i publikacji postów — to osobna usługa. Natomiast grafiki i szablony do mediów społecznościowych można przygotować w ramach puli 4 godzin, a treści blogowe i materiały ze strony powstają tak, żeby dało się je wykorzystać na profilach bez dodatkowej pracy.
Gdyby prowadzenie profilów miało być kiedyś tematem, przygotujemy odrębne warunki — spójne z tym, co już działa w pozostałych kanałach.
Czekamy na odpowiedź
Wystarczy odpowiedź mailowa lub telefoniczna — również taka, że temat wymaga jeszcze przemyślenia. Jeżeli cokolwiek w tym dokumencie budzi wątpliwości albo wymaga doprecyzowania, chętnie wszystko wyjaśnimy.
Ofertę przygotował: Konrad Ugniewicz · PGProject